czerwcowa poczta



Mam dobry humor. Pomimo mdłości, obtartych pięt, bolących mięśni ramion od wczorajszego niesienia Kubusia i pomimo nie układającej się grzywki.

Kocham Cię, wiesz? Oczywiście, że wiesz. Ale to nie znaczy, że nie mogę Ci tego powtarzać. Kocham Cię pomimo wszystko i wbrew wszystkiemu. Tak najprościej i najbardziej skomplikowanie. Za wszystko i na każdej możliwej płaszczyźnie. Za to, że pozwalasz mi jeździć swoim samochodem i spać od ściany. I za to, że chcesz abym jak najczęściej widziała Ciebie zaraz po otworzeniu oczu. Za to, że mogę Cię dotykać, a Ty chcesz mojego dotyku. Oddajesz mi część swojego ciepła, żebym nie marzła. Kocham za to, że pamiętasz jakie lubię wino i za to, że nie patrzysz na mnie jak na dziwadło, gdy czytam książki. Kocham Cię za każdy Twój pieg na nosie, najbardziej za te po prawej stronie, bo są ciemniejsze i liczniejsze. Kocham Twoją bliznę na lewym policzku. Za to jak na mnie patrzysz kocham… Kocham za wszystko, chociaż jest to napisane tak banalnie i codziennie. A przecież nasz związek i nasza miłość nie jest codzienna. Jest niezwykła. Dla Ciebie pewnie dziwna, a dla mnie wyjątkowa. Może to nie jest realne, ale jest nasze. I będę Ci o tym opowiadała… O nas będę opowiadała. Jak przepiękną bajkę. I pomimo tego co powiedziałeś Kubie ostatnio, że każda bajka musi się skończyć, to nasza się nie skończy.





arytmia-uczuc 2009-06-12 13:45:42
skomentuj (2)