przyjęcie gościa



spanie na obrusie. bo pomylił mi się z prześcieradłem :] zorientowanie się dopiero o fakcie dzisiaj rano, jak się wyspałyśmy. czyli po fakcie. ulubiony obrus mamy :] masakryczny ból brzucha i rozmazany makijaż. palenie fajek w piżamie i płaszczu zimowym. M.arty atak śmiechu o czwartej nad ranem. bezsenność mojej Siostry, nerw i gotowanie zupy mlecznej. spalenie komputera. 
boże, oby jak najwięcej takich wieczorów i nocy.

spać na obrusie, to tylko u mnie :)



arytmia-uczuc 2008-12-21 12:53:42
skomentuj (1)