![]() |
ucieczkalicencjat leży. prezentacja na administrację leży. przyjaźń z Martą leży. marzę, żeby już mnie stąd zabrał. nie chcę tu być. to nie jest mój dom. i to pewnie nie są moi rodzice. nie mogą nimi być. może już za niedługo kupimy mieszkanie. będziemy razem, skończą się powroty na noc do oddzielnych łóżek, skończy się zasypianie z płaczem. On będzie na wyciągnięcie ręki i wszystko będzie prostsze. wszystko. jestem tego pewna, ale ile jeszcze mam czekać...? minął nam rok. pierwszy wspólnie spędzony rok, którego ja bym nie zmieniła. oczywiście, że były kłótnie, płacze, ciche dni i nie miłe słowa. ale co z tego? przecież to nie koniec świata i nic na prawdę poważnego. jesteśmy w stanie ze wszystkim sobie poradzić. dobrze wiemy, że damy sobie radę bez siebie, ale pomimo tego chcemy ze sobą być. i to musi być miłość, bo inaczej byśmy nie dali rady wytrzymać ze sobą nawzajem. nasze charaktery przyprawiają czasami o dreszcze... ale zabierz mnie już stąd. arytmia-uczuc 2010-03-16 20:49:30 skomentuj (1) |